Tydzień 12
Pamiętaj, aby przed biegiem zrobić rozgrzewkę.
| seria 1 | seria 2 | |||
| bieg | marsz | bieg | marsz | |
| dzień 1 | 19 | 1,5 | 19 | |
| 1 dzień przerwy | ||||
| dzień 2 | 19 | 1 | 19 | |
| 1 dzień przerwy | ||||
| dzień 3 | 20 | 1 | 20 | |
| 2 dni przerwy | ||||
Jeśli uda Ci się wykonać cały dzień, możesz spokojnie przejść do następnego. Jeśli akurat masz słabszy dzień i nie dasz rady przebiec całego treningu, znacznie lepiej wyjdziesz na tym, że go powtórzysz po dniu przerwy. Bez pośpiechu - chodzi bardziej o regularność niż wyniki.
Gratulacje z okazji ukończenia programu biegowego!
Zatrzymaj się na chwilę i pozwól, by to do ciebie dotarło: udało ci się. Dwanaście tygodni temu wyjście na bieg mogło wydawać się wyzwaniem, a teraz jesteś tutaj, u końca programu. To nie stało się przypadkiem. Stało się, ponieważ wciąż się pojawiałeś, w dni dobre i te niechętne, a ten nawyk pojawiania się to najtrudniejsza część biegania do zbudowania. Już to zrobiłeś.
Najlepsze w dotarciu do tego punktu jest to, że struktura spełniła swoje zadanie, a teraz bieganie może stać się twoje. Koniec z odhaczaniem planu. Odtąd chodzi o to, by wychodzić, bo masz na to ochotę, wybierać trasę, która wygląda kusząco, i biec w tempie, jakie danego poranka wyda się właściwe. W niektóre dni będzie to oznaczać odrobinę wysiłku; w inne łatwą, niespieszną pętelkę tylko po to, by poczuć, jak porusza się powietrze. Jedno i drugie się liczy.
Warto pamiętać, dlaczego stało się to czymś, na co czekasz z niecierpliwością. Bieganie to nie tylko nogi. Jest ta cisza, która zapada po pierwszych kilku minutach, sposób, w jaki bieg potrafi rozplątać stresujący dzień, drobne, niezawodne podniesienie na duchu, które czujesz później. Może być twoim czasem, kieszonką dnia, która jest prosta i całkowicie twoja, spędzoną na świeżym powietrzu i w ruchu. To dobra rzecz, by się jej trzymać.
Więc nie przerywaj. Nie potrzebujesz nowego programu, by pozostać biegaczem; wystarczy, że będziesz z pewną regularnością zakładać buty. Wypróbuj nowy szlak. Zapisz się na lokalne wydarzenie, jeśli cię to ekscytuje, albo nie, jeśli nie. Weź ze sobą przyjaciela albo delektuj się samotnością. Nie ma złego sposobu, by utrzymać to przy życiu, dopóki wciąż sprawia ci to radość.
Masz już wszystko, czego potrzebujesz. Formę, owszem, ale co ważniejsze dowód, że potrafisz postanowić sobie coś zrobić i doprowadzić to do końca. Droga przed tobą jest szeroko otwarta, pełna biegów, których jeszcze nie odbyłeś. Idź i je odnajdź.
Miłego biegania!
Wszystkiego najlepszego,
Przyjaciel, który kocha bieganie